– Ile tak pani biegnie? – Zaczepił mnie starszy mężczyzna, gdy biegłam wzdłuż ścieżki rowerowej, prowadzącej z Darłówka do Darłowa. – Dyszkę! – odkrzyknęłam już z oddali, bo dopiero udało mi się pozbyć słuchawek z uszu. – O jezuuu…! – Załamał się pan.

CZYTAJ →