Strona główna
Pomorze
Molo w Gdyni Orłowie – historia, atrakcje, dojazd

Molo w Gdyni Orłowie – historia, atrakcje, dojazd

Molo w Gdyni Orłowie o wschodzie słońca, spacerujący ludzie, mewy nad spokojnym Bałtykiem i klif w tle.

Molo w Gdyni Orłowie ma dziś około 180 m długości, jest całoroczne, czynne 24 godziny na dobę i wstęp na nie jest bezpłatny. Dojedziesz tu ze Śródmieścia Gdyni w około 15 minut, a samochód zostawisz na parkingu przy klifach oddalonym o 250 m od drewnianego pomostu. Spacer po molo łączy widok na Klif Orłowski, plażę i historyczną zabudowę dawnego kurortu, dlatego wiele osób wraca tu w każdy wolny poranek. Jeżeli chcesz poznać historię mola, atrakcje w okolicy i dokładny dojazd w 2026 roku, przeczytaj ten poradnik.

Gdzie leży molo w Gdyni Orłowie?

Molo w Orłowie stoi w południowo‑wschodniej części miasta, w dzielnicy Gdynia Orłowo, między centrum Gdyni a Sopotem. Konstrukcja wychodzi w Zatokę Gdańską u podnóża Klifu Orłowskiego, który należy do rezerwatu Kępa Redłowska. Na mapie łatwo je odnaleźć dzięki dokładnym współrzędnym – 54,479889 N i 18,565583 E – to punkt, w którym drewniany pomost wchodzi w morze.

Administracyjnie Orłowo od 1935 roku jest dzielnicą Gdyni – wcześniej funkcjonowało jako gmina Orłowo Morskie. Dziś ta część miasta uchodzi za jedną z najbardziej kameralnych i zielonych, z zabudową willową, domkami pensjonatowymi i lasem Cypel Redłowski, który spina plażę, klif i molo w spójną przestrzeń spacerową.

Jak powstało molo w Orłowie i jak się zmieniało?

Historia obecnego pomostu zaczęła się jeszcze przed II wojną światową. Pierwszy, niewielki pomost w Orłowie zbudowano podczas I wojny światowej jako przystań dla statków obsługujących ówczesny dom zdrojowy. Szybko stał się też miejscem spacerów kuracjuszy, którzy korzystali z nadmorskiego mikroklimatu i bliskości plaży. W latach 20. XX wieku, gdy Orłowo znalazło się w granicach II Rzeczypospolitej, pomost przedłużono – po tej rozbudowie miał 115 metrów i mógł przyjmować niewielkie jednostki pasażerskie.

Pod koniec lat 20. nadmorska miejscowość zaczęła konkurować z pobliskim Sopotem, który wtedy znajdował się w granicach Wolnego Miasta Gdańska. Władze postanowiły więc nadać kurortowi bardziej reprezentacyjny charakter. W 1934 roku przeprowadzono dużą rozbudowę pomostu. Prace trwały zaledwie dwa miesiące – prowadziła je Kompania Szkolna Batalionu Mostowego Wojska Polskiego z Modlina, wykorzystując proste technologie i drewno z rozbiórki dawnego pasażerskiego mola w Gdyni, które ustąpiło miejsca ziemnemu Molu Południowemu.

Po tej modernizacji orłowska konstrukcja osiągnęła 430 metrów długości i została przystosowana do obsługi statków białej floty. Dopełnieniem kurortowego charakteru były wybudowane w sąsiedztwie Łazienki Orłowo, które miały poprawić standard wypoczynku plażowiczów. Kilka miesięcy później – w czerwcu 1935 roku – gminę Orłowo Morskie oficjalnie przyłączono do Gdyni jako dzielnicę Orłowo, co przypieczętowało jej miejską karierę.

Powojenne zniszczenia i skrócenie mola

Zimą 1949 roku nad Zatokę Gdańską dotarł silny sztorm, który zdewastował ponad połowę konstrukcji. Drewniane przęsła nie wytrzymały naporu fal i lodu, a część pomostu oderwała się od pali i została zniesiona na otwarte wody. W 1953 roku przeprowadzono odbudowę tylko zachowanego fragmentu – po tym remoncie konstrukcja została znacznie skrócona i od tego momentu długość spacerowa wynosi około 180 metrów.

W kolejnych dekadach molo systematycznie poddawano mniejszym pracom naprawczym, ale największa zmiana przyszła na przełomie lat 2006–2007. Miasto zaplanowało wówczas kompleksową modernizację – przebudowa trwała 10 miesięcy i kosztowała około 3,5 mln zł, w całości z budżetu miasta Gdyni. Wymieniono wtedy całą konstrukcję pomostu, od belek po deski pokładu, a drewniane pale wzmocniono stalowymi obręczami, co poprawiło odporność na falowanie i korozję.

Konserwacje, zamknięta głowica i stan techniczny

W 2010 roku i później przeprowadzano mniejsze prace zabezpieczające, a w czerwcu 2020 roku wykonano kolejną serię konserwacji i napraw przy konstrukcji. Warunki w tym miejscu są wymagające – na końcowych 20 metrach pomostu fale uderzają najsilniej, a sroga zima potrafi w krótkim czasie zniszczyć elementy balustrad i krawężników. Podczas niedawnej kontroli technicznej (ekspertyzę odebrano 29 kwietnia) inżynierowie stwierdzili, że konstrukcja nośna głowicy mola jest w znacznym stopniu skorodowana.

Zarządca, czyli Zarząd Dróg Miejskich w Gdyni, po dodatkowej analizie zdecydował o wyłączeniu z użytkowania końcowej części mola. Bariera na głowicy nie gwarantowała bezpieczeństwa, dlatego odgrodzono tę strefę i dopuszczono ruch jedynie na pozostałym odcinku. Zapowiadany jest generalny remont, który według szacunków ma potrwać około roku i może pochłonąć nawet kilkanaście milionów złotych. Konstrukcję na bieżąco monitoruje się, by w razie pogłębienia uszkodzeń ograniczyć dostęp także do kolejnych przęseł.

Molo w Orłowie ma dziś około 180 metrów długości, ale pierwotna konstrukcja z 1934 roku mierzyła aż 430 metrów i obsługiwała statki białej floty.

Jakie atrakcje czekają przy molo w Orłowie?

Spacer po pomoście to tylko część wizyty w Orłowie. Już sama plaża przy molo jest spokojniejsza niż w centrum Gdyni – masz tu widok na klif, na morze otwierające się w stronę Gdańska i na linię horyzontu, na której dobrze widać molo w Sopocie. Przy wejściu na pomost działa plac zabaw – dzięki temu rodziny z dziećmi mogą połączyć spacer z krótką przerwą na zjeżdżalnię czy huśtawkę. W sezonie przy samym wejściu znajdziesz też stoiska z jedzeniem, gdzie kupisz wędzone ryby i kawę.

Orłowski pejzaż filmowy i literacki to osobny rozdział. W małym Domku Żeromskiego przy ulicy Orłowskiej 6 mieszkał Stefan Żeromski, a pamiątki po nim nadal budzą zainteresowanie miłośników literatury. Na placu przed wejściem na molo stoi ławeczka Antoniego Suchanka – rzeźba przedstawia wybitnego polskiego malarza marynistę pochylonego nad szkicownikiem. Ten sam artysta ma w pobliżu również klasyczny pomnik, ustawiony przy ścieżce nadmorskiej. W latach powojennych działał tu też klub U Maxima, który zniknął z mapy, ale pozostał w pamięci widzów dzięki licznym filmom.

Klif Orłowski i rezerwat Kępa Redłowska

Klif Orłowski to jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc nad Bałtykiem. Ściana brzegu osiąga miejscami blisko 40 metrów wysokości nad poziomem morza, a jej kształt zmienia się z roku na rok, bo ląd cofa się tu średnio o około 1 metr rocznie. Za tę zmianę odpowiadają dwie siły – fale, które systematycznie „sprzątają” osuwające się masy gliniastej ziemi, oraz wody opadowe, wsiąkające w grunt i rozdzielające jego nieprzepuszczalne warstwy. To połączenie erozji morskiej i deszczowej tworzy charakterystyczne urwiska.

Sam klif jest częścią rezerwatu przyrody Kępa Redłowska, jednego z najstarszych w Polsce. Obszar chroni fragment naturalnego lasu bukowego i stromego brzegu morskiego – na mapach turystycznych bywa oznaczany jako Cypel Redłowski. Z mola widzisz najlepiej frontową ścianę urwiska. Jeśli zejdziesz na plażę i pójdziesz bliżej, zauważysz korzenie drzew wystające z brzegu i liczne osuwiska, które przypominają, jak szybko morze „pracuje” w tym miejscu.

Scena Letnia i promenada Królowej Marysieńki

Między plażą a brzegiem lasu biegnie Promenada Królowej Marysieńki, która prowadzi w stronę Sopotu i Gdańska. Nazwa upamiętnia królową Marysieńkę – żonę Jana III Sobieskiego – która odwiedzała pobliską posiadłość w Kolibkach. W sezonie letnim ta trasa łączy spacery po plaży, widok na klif i dojście do wydarzeń kulturalnych. Od lipca do połowy sierpnia na plaży poniżej promenady działa Scena Letnia Teatru Miejskiego im. Witolda Gombrowicza w Gdyni. To jedyna w Polsce scena, na której spektakle gra się bezpośrednio na piasku, z morzem i klifem w tle.

Orłowo regularnie pojawia się też w filmach i serialach. Urwisko i molo stały się planem dla takich tytułów jak „07 zgłoś się”, „Kryminalni” czy „Rodzinka.pl”, a także filmów „Trójkąt Bermudzki”, „Sztos”, „Tylko mnie Kochaj”, „O dwóch takich, co nic nie ukradli” czy „Chłopiec na Galopującym Koniu”. Wielu turystów kojarzy więc te krajobrazy z konkretnymi scenami, nawet jeśli nie zawsze potrafi od razu nazwać miejsca.

Klif Orłowski cofa się średnio o około 1 metr rocznie, a w najwyższym punkcie sięga blisko 40 metrów nad poziom morza, tworząc jedno z najbardziej charakterystycznych urwisk nad Bałtykiem.

Jak dojechać do mola w Gdyni Orłowie?

Samochodem ze Śródmieścia Gdyni dojedziesz tu w około 15 minut. Trasa prowadzi na południe, przez dzielnicę Redłowo, w stronę Orłowa. Ostatni odcinek pokonasz ulicą Orłowską, która kończy się tuż przy lesie i plaży. Odcinek w rejonie mola jest uczęszczany przez pieszych, szczególnie latem, dlatego kierowcy powinni zachować dużą ostrożność – wielu turystów przechodzi tu między samochodami w drodze na plażę.

Do samego pomostu nie ma dojazdu – obowiązuje zakaz wjazdu pod molo, a strefa przy plaży jest wyłączona z ruchu samochodowego. Ostatni odcinek pokonasz pieszo, idąc ścieżką w stronę morza. Taki układ dobrze wpływa na komfort spacerów – nie słychać tu ruchu ulicznego, a nad plażą dominuje szum fal i śpiew ptaków.

Gdzie zaparkować w okolicach mola?

Najwygodniej zostawić samochód na parkingu przy molo w Gdyni Orłowie, znanym też jako parking przy klifach. Plac znajduje się około 250 metrów od pomostu, w zasięgu kilku minut spokojnego marszu. Współrzędne GPS tego miejsca to 54.4802 N, 18.5593 E – warto je wpisać w nawigację, bo prowadzą precyzyjnie do wjazdu na parking.

Organizacja postoju jest dość prosta: w dni robocze od poniedziałku do piątku parking jest płatny, a w weekendy bezpłatny. Miejsca postojowe uchodzą za dość wąskie, więc kierowcy większych aut powinni liczyć się z precyzyjnym manewrowaniem. W sezonie letnim przyjazd po godzinie 11 często oznacza szukanie miejsca w korku. Najlepiej pojawić się tu przed 9 rano, gdy rotacja jest jeszcze niewielka i łatwiej zaparkować.

Element Parametr Uwagi
Dojazd ze Śródmieścia ok. 15 minut przez Redłowo i ulicę Orłowską
Parking przy klifach 250 m od mola wąskie miejsca, w sezonie szybko się zapełnia
Opłaty parkingowe dni robocze płatne weekendy bezpłatne przez cały rok

Czy na molo w Orłowie są bilety?

Wejście na pomost jest obecnie bezpłatne. Nie ma tu żadnych bramek, kas ani ograniczeń czasowych. Molo dostępne jest 24 godziny na dobę przez cały rok, co pozwala zaplanować wizytę o dowolnej porze. To szczególnie ważne dla osób, które chcą podziwiać wschód słońca nad Morzem Bałtyckim – latem pierwsze promienie pojawiają się bardzo wcześnie, zanim wystartuje komunikacja miejska i większość atrakcji turystycznych.

Cała strefa – plaża, promenada, klif, molo i punkt widokowy – należy do kategorii atrakcje bezpłatne i całoroczne. W praktyce oznacza to, że jedynym kosztem bywa dojazd i ewentualny postój na parkingu w tygodniu. Dla wielu osób to argument, by wracać tu kilka razy w roku, nie tylko w wakacje.

Wejście na molo w Orłowie jest darmowe, a pomost pozostaje otwarty 24 godziny na dobę przez cały rok.

Jak zaplanować spacer i co jeszcze zobaczyć w okolicy?

Najprostszy plan wizyty wygląda tak: dojście z parkingu na plażę, krótki spacer po molo, a potem wyjście na klif i powrót promenadą. Taka pętla zajmuje zwykle od godziny do półtorej, nawet jeśli co chwilę zatrzymujesz się na zdjęcia. Plażą w stronę urwiska idziesz kilkanaście minut – po drodze mijasz drewniane elementy umocnień brzegu, a w oddali wyraźnie widzisz ścianę klifu. Przy jednym ze skrajów znajduje się wejście do lasu i żółty szlak, którym w prawo dojdziesz na górę.

Na krawędzi rezerwatu znajdziesz dawne stanowiska ogniowe – betonowe pozostałości militarne przypominają o obronnych funkcjach tej części wybrzeża. Z kolei jeśli wybierzesz kierunek na Sopot, plaża znów się rozszerza. Po drodze mijasz odcinek z widokiem na Klif Sopocki, a dalej charakterystyczną Altanę Kollatha i kolejne drewniane pomosty, które wciskają się między piasek a wydmę.

Wiele osób wybiera poranne godziny – na przykład 6–8 – by uniknąć tłumów i zobaczyć słońce wychodzące zza horyzontu. Wtedy na molo bywa zaledwie kilka osób, a kolory nieba nad zatoką zmieniają się co kilka minut. Wieczorne spacery dają inne wrażenia: iluminacja miasta rysuje się w tle, a światła portu i mola w Sopocie zamykają perspektywę zatoki.

Najwygodniej zaplanować wizytę w Orłowie jako krótką pętlę: parking przy klifach, molo, plaża pod klifem, wejście żółtym szlakiem na górę i powrót promenadą Królowej Marysieńki.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Jak długa jest obecnie molo w Gdyni Orłowie i czy jest dostępne cały rok?

Dziś pomost ma około 180 metrów długości i jest otwarty przez cały rok, dostępny 24 godziny na dobę.

Czy wejście na molo w Orłowie jest płatne?

Wejście na molo jest bezpłatne — nie ma tam kas ani bramek, więc możesz wchodzić o dowolnej porze.

Gdzie dokładnie znajduje się molo i jakie ma współrzędne GPS?

Molo stoi w dzielnicy Gdynia Orłowo przy Klifie Orłowskim, a jego współrzędne to około 54.479889 N, 18.565583 E.

Jak dojechać do mola ze Śródmieścia Gdyni i gdzie zaparkować?

Ze Śródmieścia dojedziesz tu w około 15 minut ulicą Orłowską przez Redłowo, a najbliższy parking przy klifach znajduje się około 250 metrów od pomostu.

Czy cała końcówka mola jest dostępna dla spacerowiczów?

Nie — ostatnia część głowicy została odgrodzona z powodu znacznej korozji elementów nośnych i jest wyłączona z użytkowania.

Jak wygląda historia długości mola — czy kiedyś było dłuższe?

Tak, po rozbudowie w 1934 roku molo miało około 430 metrów i obsługiwało statki białej floty, a po powojennych uszkodzeniach zostało skrócone do obecnej długości.

Jakie atrakcje można zobaczyć podczas wizyty przy molo?

Obok mola jest spokojna plaża z widokiem na klif i Sopot, plac zabaw, stoiska z jedzeniem oraz miejsca związane z kulturą jak Domek Żeromskiego i ławeczka Antoniego Suchanka.

Czy planowane są naprawy lub remonty mola i ile mogą kosztować?

Zarząd zapowiedział generalny remont, który ma potrwać około roku i może kosztować nawet kilkanaście milionów złotych.

Jak szybko cofa się Klif Orłowski i jak wysokie jest urwisko?

Klif cofa się średnio około 1 metra rocznie, a w najwyższych miejscach osiąga blisko 40 metrów nad poziom morza.

Redakcja azpomorze.pl

Zespół redakcyjny azpomorze.pl z pasją odkrywa uroki turystyki na Pomorzu i dzieli się nimi z naszymi czytelnikami. Kochamy podróże i chcemy pokazać, jak łatwo można odkrywać piękno regionu. Sprawiamy, że planowanie wyjazdów staje się proste i przyjemne!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?