Szczecin leży nad morzem– zdanie, które u wielu szczecinian wywołuje pobłażliwe uśmieszki i zmusza do mozolnych tłumaczeń, nieco oklepany temat primaaprilisowych żartów, a także nierzadko okazja, żeby niczego nieświadomego turystę pokierować na mityczną miejską plażę, równie mitycznym tramwajem nr 13 (wcześniej nr 10 – żarty się skończyły, kiedy linia została przywrócona). Ale czy do końca słusznie wyginamy nasze wargi w uśmiechach? Co by się stało, gdyby jednak okazało się, że Szczecin leży nad morzem? Rozpatrzmy całkiem na poważnie wszelkie za i przeciw.

Jak to w końcu jest?

W zasadzie nie trzeba nikomu mówić, że akwenów w naszej wojewódzkiej stolicy mamy pod dostatkiem. Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego Szczecin pod względem powierzchni jest trzecim największym miastem w Polsce? W jego granicach znajduje się powierzchnia jeziora Dąbie – numeru 4 na liście największych jezior w Polsce. Dla pobudzenia wyobraźni można dodać jedynie, że powierzchnia ta, to 54 km2, a to wystarczyłoby, żeby pomieścić tutaj Monako prawie 27 razy.

 

Co ma jednak jezioro do rozważań na temat morskości Szczecina? Okazuje się, że całkiem sporo. Na zachód od jeziora Dąbie przebiega tor wodny (o długości ok 70 km) łączący Zatokę Pomorską ze Schwedt.

Tor ma ponad 12 m głębokości, jest zatem przystosowany do żeglugi statków pełnomorskich. Na jego długości zlokalizowanych jest kilka portów, których baseny mogą przyjąć tego typu jednostki – w tym port Szczecin. Wspomniane wcześniej Dąbie jest jedynym jeziorem w Polsce dostępnym dla statków pełnomorskich.

W związku z żeglugą morską, wody po których biegnie tor znajdują się pod zarządem Urzędu Morskiego. Sam tor wodny zaczyna się dokładnie za Trasą Zamkową i biegnie w stronę północną. Te wody, według ustawy z dnia 21.03.1991 o obszarach morskich Rzeczpospolitej Polskiej i administracji morskiej, zaliczane są do morskich wód wewnętrznych.

 

Widok na tor wodny.

To już morze?

 

Jeżeli zatem weźmiemy pod uwagę kryterium teoretyczno-żeglugowe, to na pytanie postawione kilka akapitów temu, moglibyśmy odpowiedzieć twierdząco. Jednak pewność jest bardzo niepewna, kiedy pytanie takie pada z ust turysty w plażowych ubraniach, z leżakiem pod pachą i parasolem przeciwsłonecznym opartym na ramieniu.

Tak. Do najbliższej plaży nad morzem ze Szczecina jest 65 km w linii prostej. To raczej długa wyprawa, szczególnie gdy ma się japonki na nogach. W sukurs spieszą miejskie kąpieliska – Dziewoklicz, Dąbie czy Głębokie, jednak do morza im daleko…

Prawda leży pośrodku

Jaka jest prawda? Czy Szczecin leży nad morzem? Czy po prostu jest miastem portowym? Czy może nie da się powiedzieć, że Szczecin leży nad morzem, skoro nie ma kąpieliska z widokiem na Bałtyk? No i w końcu – czy skoro mamy Gubałówkę i możemy jeździć na nartach, to możemy powiedzieć już, że Szczecin leży w górach?

 

Niektóre sprawy chyba muszą pozostać bez rozwiązania 😉 A Wy, jak myślicie? Czy Szczecin leży nad morzem?