Wysiadłam na dworcu w Szczecinie. Poczułam się jakbym wracała do domu. Dziwne uczucie, bo przecież kocham mój Gdańsk i to tam jest mój dom. Chodziło chyba o to poczucie, że przyjeżdżasz do miasta, w którym już byłaś, że po raz już któryś wysiadasz na tym samym dworcu i ktoś na ciebie na nim czeka. Ale […]

CZYTAJ →