Co dała mi praca w akcji „Aż Po Morze”? „Cudze chwalicie, swego nie znacie…” Im dalej, tym lepiej, bo bardziej egzotycznie. Takie jest często nasze myślenie. Polskę traktujemy zwykle po macoszemu, nie znając niekiedy nawet regionu, w którym mieszkamy. A Polska jest przecież taka piękna. I potrafi być egzotyczna, np. na Wschodzie (można o tym […]

CZYTAJ →

Wysiadłam na dworcu w Szczecinie. Poczułam się jakbym wracała do domu. Dziwne uczucie, bo przecież kocham mój Gdańsk i to tam jest mój dom. Chodziło chyba o to poczucie, że przyjeżdżasz do miasta, w którym już byłaś, że po raz już któryś wysiadasz na tym samym dworcu i ktoś na ciebie na nim czeka. Ale […]

CZYTAJ →

Przejeżdżam mostek, jest ośrodek, jest restauracja wbiegam na górę, pytam gdzie jest pan Tomek.  W kuchni nikt nie wie. Jesteśmy w konferencyjnej! – usłyszałem w słuchawce gdy udało mi się w końcu dodzwonić. Tomek Zalewski wraz z czterokrotnym mistrzem świata i mistrzem olimpijskim, wioślarzem Markiem Kolbowiczem są właścicielami tego obiektu. Marka Kolbowicza nie zastałem… A […]

CZYTAJ →

Leżałem na łóżku i śmiałem się do rozpuku, mając nadzieję że nikt nie wejdzie zaraz pokoju, bo doświadczyłby widoku co najmniej dziwnego. Starałem się jak mogłem powstrzymać śmiech ale to było silniejsze ode mnie. Za każdym razem, gdy poruszające się okrężnym ruchem wzdłuż całego ciała dysze znajdywały się w okolicach moich kolan przenosiły mnie z […]

CZYTAJ →

Doniosły gmach przelewickiego pałacu, przed którym dostojnie spacerowały pawie zdawał się zapowiadać, że to co się za nim kryje jest równie czarujące i piękne, a miejsce to owiane jest długoletnią historią. Jak się okazało, zapowiedź ta była niechybnie trafiona. 

CZYTAJ →

Pierwsze skojarzenie z golfem? Starsi panowie i panie, w daszkach na głowie, białych spodenkach, poruszający się meleksami. Jednym słowem, albo dwoma: emerytura i zasobny portfel. Mimo że w mini-golfa zdarzało mi się kilka razy grać i nawet mi się podobało, to na prawdziwe pole golfowe nigdy się nie wybrałam. Z góry zakładałam, że będzie mnie […]

CZYTAJ →

– Może pan powtórzyć tę datę? – Poprosiłam pana Marcina Burdzieja, archeologa z Muzeum Archeologiczno-Historycznego. – Ale niech pani tego nie pisze – Przekonywał. – Zamiast takich faktów, lepiej o odczuciach napisać. Pan Marcin miał rację. Suche fakty historyczne, daty, to coś, co często ludzi odstrasza. Najciekawsze są zawsze jakieś smaczki i historie. I takich […]

CZYTAJ →